sobota, 18 października 2008

THE REVOLUTION CONTINUES:New Chinese Art

"Rewolucji ciąg dalszy: Nowa sztuka z Chin"

Charles Saatchi - jedna z barwniejszych postaci branzy reklamowej. Na poczatku wybitny, pierwszoligowy copywriter w CDP, potem scenarzysta filmowy, potem po przejsciach zalozyciel, wraz z bratem Mauricem jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek w branzy, znanej jako Saatchi&Saatchi. Jej gwaltowny rozrost, chcialo by sie powiedziec szalone puchniecie, datowane jest na koniec lat 70'tych i rzucilo to nowe swiatlo na wizerunek agencji reklamowych w swiecie. Do slynnych historii nalezy chocby ta, kiedy bracia w przyplywie megalomanii zamiast kupic kolejna mala agencje i wciagnac ja pod skrzydla konglomeratu, postanowili przejac najprawdziwszy w swiecie bank. Inwestycja co prawda nie powiodla sie, ale legenda a wraz z nia stereotyp pracujacych w agencji eleganckich panow, w najdrozszych garniututach, szalejacych w sportowych samochodach, cpajacych wiecznie kokaine, ugruntowal pozycje agencji reklamowych jako firm z troche wypaczonym poczuciem rzeczywistosci.

Po latach wlasciciel ogromej fortuny odszedl w cien stajac sie jednym z najbardziej rozpoznawalnych i wplywowych kolekcjonerow sztuki. Niedawno przy Duke of York SQ. zostala otwarta nowa, sygnowana jego nazwiskiem galeria, wypelniona po brzegi chińskim malarstwem, rzezba i instalacjami.

Coz moge rzec. Kiedys krazyla pewna anegdota. Charles jako mlodziak kupowal 12 plyt roznych
wykonawcow po czym wyrzucal 11'scie z nich, zostawiajac tylko tego artyste ktory go poruszyl. Byl to, dajac w to wiare lub nie, zwiastun jego kolejnego talentu. Gdyz Saatchi jako kolekcjoner
posiadajac doprawdy niebanalny zmysl, stal sie niechybnie trendseterem na rynku sztuki i ta wystawa jest tego niewatpliwym dowodem.





Swoja droga, ciezkie czasy nastaja. Kazde wino ponizej 6 funtow juz mi ledwo wchodzi.

Brak komentarzy:

 blogi