poniedziałek, 7 grudnia 2009

Jak to sie robi w UK

Krotka historia.

Przychodze na pierwsza wizyte do GP (odpowiednik lekarza pierwszego kontaktu).
- Zle mi, ciagle choruje przez to ustrojstwo, trzeba w koncu cos z tym zrobic. Moze operacja? - Poczekamy, Pan wezmie to, przyjdzie za miesiac.

Jest za miesiac.
- Zle mi, ciagle choruje, chce sie tego pozbyc albo jade do europy wschodniej do prywatnej kliniki, Strasze.
- Bede szczery, Ja sie nie znam, tu jest skierowanie do szpitala, tam podejma decyzje.

Szpital.
- Ile razy w roku choruje pan na zapalenie migdalkow?
- Minimum 6.

- Czy chce Pan zostac wpisany na liste oczekujacych na operacje?

- Tak.

Operacja. 1.5 miesiaca pozniej.
3 pielegniarki, glownie pytania czy ja to ja i czy wiem po co tu jestem. Dostalem super ciuchy, zebym sie nie zakrzepl. Wszyscy mili. Wchodzi pani z goglami. Mam podpisac papier, ze uratuja mnie chocby nie wiem co (smiertelnosc przy tonsilektomi wynosi 1 na 25,000). Potem idziemy na spacer, ni z tego ni z owego wchodzimy do ciemnego pokoju, wszystkie komputery juz wlaczone. Druga z nich mowi spokojnie, a teraz znajdziesz sie w bardzo przyjemnym stanie w zupelnie legalny jak na UK sposob.

Budze sie chwile pozniej w pokoju przebudzen. Rzad lozek gdzies w podziemiach wyglada jak rzad bolidow na wyscigach F1, do kazdego lozka podlaczona dmuchawa z cieplym powietrzem. Wszyscy spia pod narkoza jak jeden maz. Przy kazdym po dwie pielegniarki. Moje bardzo urocze. Troche im zimno, wiec czuje sie na miejscu zaproponowac, by do mnie dolaczyly. Wyjazd do pokoju. Usmiechniety sanitariusz uprzedza kiedy mijamy kolejna wypukla przeszkode terenowa, to podobno by ograniczyc predkosc lozek smigajacych po korytazach.

W pokoju internet, TV, telefon, lazienka i widok na atrium. Bawie sie kontrolkami lozka i ide spac.

Budzi mnie kobieta z menu na lunch. Zebym sobie cos wybral...chwile pozniej wymieniaja mi w lazience sluchawke prysznica, na nowszy model.

W koncu po raz pierwszy w zyciu, czuje ze moje skladki zdrowotne nie znikaja w wiecznie nienasyconej czarnej dziurze.


2 komentarze:

n€x¤R pisze...

troche trwalo ale sie udalo. mam nadzieje, ze teraz faktycznie nie bedziesz chorowal.
z tymi migdalkami to nigdy nie rozumialem - teroetycznie to w nich produkowane sa przeciwciala i powinny chronic przez choroba. a wycina sie je, zeby nie chorowac... WTF?

Inishi pisze...

A i owszem, produkowane sa az do czasu. Jednakze wraz z wiekiem ich rola sie marginalizuje. Niektorzy twierdza ze do pierwszej dekady lat twych dwudziestu, inni ze przed nia. U osoby doroslej, o ile nie sprawiaja problemow, nie powinno sie ich ruszac. A jesli sprawiaja przynoszac hanbe dla calego systemu immunologicznego organizmu, to wkraczamy w materie ustawodawcza danego kraju. W UK przyjmuje sie, ze idziesz pod noz jesli przekroczysz granice 6 infekcji w ciagu roku, takze sie zalapalem z moimi 2 czy 3 w miesiacu :) Powody moga tez byc inne, jest ich sporo. Jednym z nich jest np. chrapanie.
Swoja droga. W Polsce, odwiedzilem armie laryngologow i po pewnym czasie przestalo mnie bawic bezsensowne ladowanie w siebie kolejnej nie przynoszacej wiatru przemian, dawki atybiotykow. Nikt nie zgodzil sie na operacje ktora swoja droga prywanie kosztowala by dokladnie tyle co wszystkie te wizyty razem wziete. Tutaj wystarczyly dwa spotkania by podjac decyzje korzystna dla pacjenta...Parafrazujac Cabi'ego "Wszystko dla ludzi"

 blogi