
Z opiniotworczego forum olympusa: "Kręcąc zoomem fotoamator tak się napina, że w ogóle nie puszcza bąków. Niewypuszczone bąki wędrują do głowy i tak powstają posrane pomysły na kadry."
poniedziałek, 1 października 2007
cytat dnia
Autor:
Inishi
o
22:51
2
komentarze
poniedziałek, 24 września 2007
Polska 2007
Na poczatek relacja z mazur. Kontemplacyjnie i lirycznie. Usiasc wygodnie w fotelu zapalic swieczke, blancika i podkrecic potencjometr...
A tutaj do sciagniecia wersja dla onanistow jakości. (Avi: 720x480, 29k/sec XVID, MP3 256kb, 48kHZ)
Autor:
Inishi
o
23:15
5
komentarze
czwartek, 20 września 2007
Dziwny jest ten swiaaaaaat...
W ktorym moj szef zestrzelil dzisiaj wiewiorke z drzewa (spadla prosto pod kosiarke do trawy), pracownicy kloca sie kto dysponuje wieksza wiedza o cracku i licytuja sie na liczbe zmarlych po jego zazyciu znajomych, a na stacji metra po komunikacie informacyjnym przez glosniki rozlega sie gdakanie kaczki. Wypadalo by dodac jeszcze, ze lunch spedzilem dzisiaj z siedzacymi na krawezniku pod brama, administratorem budynku i urocza azjatka z 3 pietra, za wytezona i szybka prace dostalem "skrzydelka" na czapke a'la asterix i bylem swiadkiem jak koles pofrunal w wagonie metra ladujac plasko na kolanach pasazerow. Informacja o tym ze co 10'ta nastolatka w UK jest zarazona choroba weneryczna i placz sales managerki, ze musiala wyrzucic cala swoja kolekcje akcesoriow do sado-maso zdaje sie byc delikatnym dopelnieniem.



A tutaj perelka, dzisiaj kupilem bilet:
Orkiestra symfoniczna w Royal Festiwal Hall z udzialem choru bedzie przygrywala pod projekcje z takich tytulow jak Mario, Zelda, Halo 1/2/3, Final Fantasy, Space Invaders , Tetris etc. Synchro np. Mario powala, musze to przezyc na zywo. Wcale im sie nie dziwie, ze tak rycza ze szczescia. A tutaj na koncu death metalowa wersja tetrisa live :)
Autor:
Inishi
o
20:06
0
komentarze
poniedziałek, 17 września 2007
Cierpliwosci...
Gwoli wyjasnieniaTroche sie zejdzie z fotkami z Polski, duzo materialu jest a po pracy spie w tym tygodniu. No i ma sie rozumiec, nie wrzuce fotek, tylko z grubej rury od razu. Wiec prosze o modlitwe.No wlasnie, lidka a gdzie foty z lotniska?
Gwoli wyjasnieniaTroche sie zejdzie z fotkami z Polski, duzo materialu jest a po pracy spie w tym tygodniu. No i ma sie rozumiec, nie wrzuce fotek, tylko z grubej rury. Wiec prosze o modlitwe.
Autor:
Inishi
o
23:15
6
komentarze
niedziela, 16 września 2007
Odgrzewane kotlety part1. "Londyn noca"
Z serii "odgrzewane kotlety". Nie mam statywu ani lampy i to jest fakt ktory bezposrednio przelozy sie na to co ponizej. A konkretnie, noc w Embassy z ekipa z Raw Fox po ich koncercie, lans, piwo za 10 funtow, ordynarna muzyka, panowie z fredzelkami i panie szukajace sponsorow.
Cos jak Cinamon na pl. Defilad.
Najpierw nastepuje spozycie wstepne w pubie niedaleko.

Scenariusz nawiazywania relacji damsko-meskich identyczny jak u nas. Siedzi sie w fotelu, albo stoi pod sciana, pije sie piwo. A jak sie odpowiednio duzo wypije to juz jest wszystko jedno.
Raw Fox w calym skladzie.
Klasyczna reakcja na blysk swiatla. Natychmiastowy zwrot i poza. Brytyjczycy dobrze wychodza na zdjeciach z ukrycia.
Chcesz miec fotke z panem fotografem amatorem? To tancz dziewczyno!




Autor:
Inishi
o
17:58
7
komentarze

