People from Poland begin voting in early parliamentary polls called after the collapse of the coalition government.

















niedziela, 21 października 2007
Poland votes
Autor:
Inishi
o
18:43
0
komentarze
sobota, 20 października 2007
Kacik masturbatorski
To jest taki przyjemny moment, ktory pewnie niektorzy z was znaja. Jak poznaje sie nowa dziewczyne, jest przyzwolenie na postep scenariusza, deliaknie kladzie sie ja na lozku, rozpina pierwszy guzik i jest...ooo a tutaj jakie przemyslane rozwianianie...a to jak jak ladnie wykonane...i tutaj jeszcze na dole taki bajer...Naturalnie nie zycze ani sobie ani tym bardziej nikomu by musial szukuac ekwiwalentu natury w gadzetach no ale to jest takie bardzo podobne odczucie stlumionej eufori. Jak sie wyjmuje z kartonika, przypina do budki, powolutku odpala machinerie...
A wiec w koncu doplynal nowy sloik 14-54 (ekwiwalent 28-108 w normalnej 35 mm lustrzance). Uszczelniany, f schodzi do 2.8. A jakie beda z niego korzysci? Ostry jak zyleta, wreszcie bedzie mozna pobawic sie w makra bo fokusuje cholernie blisko. jest jasny wiec z migawka bede mogl podjechac szybciej co przelozy sie na ostrosc fotek np. kiedy jest malo swiatla, i ostrosc generalnie (lepsza optyka). A autofocus zapierdziela nie gorzej jak podobnym sloju przypietym do Canona 5D. Teraz szybszy jest tylko nowy wynalazek Zuiko, 12-60mm SWD, z napedem ultradzwiekowym ktory wjedzie pod koniec tego roku. Generalnie strasznie podchodzi mi ta polityka Olympusa. Niby nie widac zeby ludzie traktowali ten sprzet jako z segmentu profi. A ich rozwiazania sa przeszczepiane do flagowych okretow takich brandow jak Canon (vide
LiveView, vide DustRedustion Etc, -> Mark III, Nikon D3), zreszta pierwsi na swiecie zrobili szeroki kat 7-14, teraz pierwsi na swiecie startuja z zomem o f 2.0. i SWD. Nierzadko dzialka topowego kalibru zuiko zjadaja konkurencje. Jestem amatorem, niby powinienem miec to w dupie, ale te dzialania producenta utwierdzaja mnie w przekonaniu ze ten system ma przed soba spore perspektywy, Zuiko idzie w ten system cala para i ta samotna walka z calym swiatem
przyniesie wiele ciekawych gratow.
Nowy sloik, ma tez i wady, jest ciezki jak chelm czolgisty, a po zalozeniu kapturka nie da sie zalozyc oslony ani tez jej zdjac. Ale jego artyleryjska precyzja i moc rekompensuje mi nawet to ze przed ostatnie dwa dni mam cholerna goraczke i nie moge ruszyc sie z domu.
Oto strzaly szpiegowskie (fotki nie byly krecone praktycznie nic a nic):
Zuiko Digital 14-54mm f2.8-3.5. Widok na prezacy sie dzielnie w calej okazalosci odwlok...
Oczko... I zakladamy dziada...







Autor:
Inishi
o
16:30
5
komentarze
czwartek, 18 października 2007
Wkurw trzyma
Na nowy sloik do mej malej budki czekam juz 3,5 tygodnia, a zaplacilem za totalnie expresowa przesylke 7 dniowa. Konsenus z userami ebay'a z uk jest wobec tego taki, ze zakupy ze stanow to ryzykowa zabawa i nie warta zaoszczedzenia paru funtow. Jak pokazuje zycie wieksze paczki z natury podlegaja ocleniu. I jak tu rozbudowywac szklarnie....
Jedyna radosc jaka mi zostaje to nowe 0.5Tera Iomegi, jaka nabylem okazyjnie co by gdzies fotki do siebie dochodzily. Radosc zreszta, o krotkim zasiegu, takim jak krotki jest kabel zasilajacy i trzeba sie z calym rabanem przenosic na drugi koniec malego swiata. Bo naturalnie przedluzacz przedwczoraj eksplodowal...
A tu wersja doswietlana optyka z myszki.
Milosc to wkurw jest...
Zenon dostal nowego silikonowego prezesa by sie nie slizgal po....po kieszeniach.
Na koniec cytat dnia z onetu, odnosnie emigracji i kto tu na kogo bedzie glosowal:
"Wy w Londynie to se głosujcie na Macgayvera lub innego Johna Matafaka"
?
Autor:
Inishi
o
21:23
4
komentarze
środa, 17 października 2007
Transakcje bezgotowkowe z wkurwem
Troche roznorodnych fotek z zycia zaczerpnietych, tytulem wstepu.




Gdy ktos mi mowi, ze bankowosc w Polsce znajduje sie wciaz na etapie kamienia lupanego zarowno w kwestii kultury jak i postepu, moja pierwsza mysl, jest taka ze mam doczynienia z laikiem.
W UK mam dwa konta, oba bardzo polecane, przez niezalezne zrodla. W jednym banku wytrzymalem 2 miesiace (czekajac bagatela miesiac na skompletowanie takich malo istotnych gratow jak numer konta, PIN czy karta platnicza), danych do interfejsu webowego nie otrzymalem do dzis. W drugim na podobne pierdoly czekalem 2 miesiace i mialem za soba 2 awantury w placowce. Praktycznie od razu dostalem tylko ksiazeczke czekowa. I pan w okienku wyrazil zdziwienie ze nie mam ochoty placic w warzywniaku czekiem.
Czym sie takie banki charakteryzuja? Ano zdzieraja klienta jak tylko sie da, mnogosc prowizji, przelewy ida po 4 dni, traktowanie klienta jak smiecia w stylu PKO. Od jednej nieautoryzowanej transakcji o czym za chwile sciagaja sobie prawie 40 funtow... czyli jakies 210zl A co moge zrobic w takim panelu transakcyjnym via net? Ano niewiele, zobaczyc historie transakcji, swoje dane, zrobic przelew, zaplacic rachunek i wsio. Reszte trzeba w placowce.
A mi sie zamarzyl powiazany rachunek oszczednosciowy, brokerski, konto walutowe i mozliwosc operacji na jednostkach funduszach inwestycyjnych, przelewy zagraniczne, mnogosc typow cyklicznych platnosci... O samych zabezpieczeniach transakcji mozna zapomniec, masz jedno haslo i tym robisz wszystko, a gdzie hasla jednorazowe do autoryzacji kazdej operacji, gdzie ulatwienia w postaci kodow autoryzacyjnych na telefon?
W obrebie tego samego konglomeratu bankowego w Polsce mam przelewy najpozniej drugiego dnia. A jest jeszcze elixir. Przelew zagraniczny, moge zrobic bez wychodzenia z domu. W moim "domowym" banku nie stalo sie nigdy w kolejce, byla za darmo kawa, wszystko dawalo sie zalatwic od reki. Normalnie utopia.
A teraz o Paypalu. Paypal to taka mala gnida na smyczy eBay'a co przydaje sie przy platnosciach za aukcje i podobno nie tylko. Do obslugi drobnych platnosci sprawdza sie wysmienicie, a to "nie tylko" chcialem zweryfikowac. Otoz zamarzyl mi sie przelew zagraniczny bez wychodzenia z domu. Plan byl sprytny i byl taki. Dwa konta w Paypalu, powiazane z dwoma rachunkami bankowymi/dwoma kartami platniczymi. Wysylamy polecenie zaplaty eCzekiem za "cokolwiek" na drugiego usera i koniec, nic prostszego. Transfery, przewalutowania, system radzi sobie sam. Tylko prowizja za transakcje wynosi ponad 5%, kurs wymiany jest kompletnie nie korzystny, a system lubi odwalac tricki pod postacia przewalutowania na walute nie docelowa etc. etc. Za smieszny przelew zaplacilem, lacznie z oplata zdziwionego banku, jakies 600 zl.....
Chrzanie to wszystko, juz wole zaplacic 5 funtow na zadupiu, pani agnieszce w kancelari do ktorej bede sie telepal przez pol dnia. I kurs bede mial lepszy niz w kantorze.
O poczcie juz nie mam sily rozprawiac...
Po tych doswiadczeniach. Nie jest w Polsce az tak zle. Az mi zyla na skroni wyskoczyla..jaaa...
Autor:
Inishi
o
20:27
5
komentarze
niedziela, 14 października 2007
Mroczny weekend
Ciezke powroty do domu, a i watroba dostala w kosc. W piatek koncert Rawfoxa a Cafe de Paris a w sobote u Ricka odbylo sie spotkanie piwne. Duzo dziwnie wygladajacych osob pojawilo sie tego dnia na ulicach Londynu. Widzialem grupe skrzatow, rzymskich poslancow, takie tam dziwadla.

Sprzet z Ghostbusters
Zagadka. Za jaka postac przebral sie Alex i co przedstawia jego emblemat.


Ciuch by Superdry, powoli staje sie oddanym wyznawca tego brandu. Tutaj, patent kiedy lubimy schowac dlonie do wnetrza rekawa.
Autor:
Inishi
o
23:37
4
komentarze
sobota, 13 października 2007
O zyciu prawdziwym.
Dzisiaj na śniadanie zakupiłem mleko. I było z kapslem. I to takim ze sreberka.I to jest dokladnie taki sam model jaki występował w 007 w odcinku z Timothy Daltonem pt "Licence to Kill". A gdzie ja teraz w Polsce dostanę butelke ze sreberkiem?
Leniwa ta sobota, kac gigant męczy niemiłośiernie. Jade na Camden kupić sutanne i sztuczne blizny.
Autor:
Inishi
o
13:44
0
komentarze
czwartek, 11 października 2007
A w pracy
Ta pani ma jednak cos za duzo Rubensa w sobie, a cialo modelowe na przestrzeni lat w oczach mezczyzn zmienia sie nieustannie. Wiec zakladajac, ze a) typowy onanista jest na bierzaco z trendami b) jest facetem..
Trzeba uzyc wyobrazni, zabrac sie z zapalem do porawek:
Artwork na na card mount do dvd Cooks and Throbbers.
Gotowy artwork do "Wild Cards"
Front z okladki do "Asscapades 3". Angel Dark. Fajna dziewczyna, pochodzi z Czech. Slynie ze scen z DP.
nudzi mnie ta praca juz, cholera jasna...
ps.
DP - double penetration
Autor:
Inishi
o
00:11
6
komentarze