Kultura. Polega ona na tym, ze Policja widzac w rekach butelki informuje nas o tym ze picie w terenie jest nielegalne i delikatnie sie usmiechajac, puszcza nas wolno. Gdzie indziej, pan ochroniarz widzac jak siedzimy pod biurowcem na krzeslach wyciagnietych ze smietnika najpierw pyta sie czy na kogos czekamy a dopiero potem prosi nas uprzejmie czy nie moglibysmy sie przeniesc, bo obawia sie rekacji szefa. Kiedy juz odchodzimy dziekuje nam za to, ze po sobie posprzatalismy wyciagajac reke. Za kazdym razem jest milo, a przyklady mozna by mnozyc. Z Polski pamietam, tylko chamstwo policjantow, proby wywiezienia mnie na izbe wytrzezwien i nieustajace napiecie w oczekiwaniu na to az komus przyjdzie do glowy eksplodowac agresja. Na prawde nie mozna inaczej?
Battersea Bridge.
Suicide kids. Ciekawe czy wzorem zachodu dotrze do Polski moda na samobojstwa w subkulturze Emo.



niedziela, 18 maja 2008
trzykropki
Autor:
Inishi
o
10:28
2
komentarze
Etykiety:
Emo,
Normalna policja,
Picie,
Southbank Centre,
syf w polsce,
Śmietniki,
Tamiza,
Thames river,
wzrorowa ochrona
sobota, 17 maja 2008
Tam gdzie spia samochody...
Autor:
Inishi
o
22:58
0
komentarze
Etykiety:
architektura,
Chuj wam w dupe,
Deptak,
Garaż,
Korytko,
Liscie,
niedobrze mi po tych chipsach,
Słoneczko,
śmiecie,
zieleń
środa, 14 maja 2008
Oxford Selekta
Trip w piekny niedzielny dzien. Oxford to: archiketura, trawniki i parkany z zakazem wstepu, pradawne akademiki z klimatem, kulturalnie pijacy studenci i ladne, ksztaltne pupy.














Parcie na literature jest wszechobecne




Popularne jest, wynajecie lodki i zapierdalanie kanalami.









W taki wlasnie brutalny sposob...
Miasteczko jest malutkie, wiec na kazdym kroku rowery, rowery, rowery...
"Polish Guinness", czyli piwo z sokiem malinowym, na pianie - konczynka. Pycha,
Autor:
Inishi
o
20:18
1 komentarze
Etykiety:
architektura,
bridge of sighs,
clarendon centre,
Henryk II,
kanały,
łódki,
Oxford,
Polish Guinness,
pupy,
radcliffe infirmary,
rowery,
syf w mieście,
trip,
university,
westgate,
zabytki
czwartek, 8 maja 2008
Budda
Zwierzeta uspokajaja sie w mojej obecnosci. Dzisiaj przeszedlem po spiacej na dywanie wielkiej cmie. Troche syfu na dywanie, o jezusie...
Autor:
Inishi
o
22:27
0
komentarze
poniedziałek, 5 maja 2008
05.05.08

- Podoba mi sie bardzo to co tam masz. A wiesz dlaczego nosisz ta huste na szyji?
- Wiem, ale moze ty mi powiesz, no dalej.
- Dobrze powiem Ci, jestes podroznikiem, cyganem tak jak ja.
Pozegnalismy sie, a kiedy odjezdzalem, on stal otoczony gromadka swoich dzieci, a w oczach mial radosc jak by zobaczyl brata.
Autor:
Inishi
o
22:31
0
komentarze



