sobota, 24 maja 2008

Melkorn w Londynie

Robert wpadl, ale byl smutny caly dzien. Nie chcial isc do pubu. Marudzil.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dzięki wielkie za support, zwiedzanie londyńskich pubów w Twoim towarzystwie to prawdziwa rozkosz!

n€x¤R pisze...

dopiero co sie hajtnal to i nie dziwota, ze smutny (;

Inishi pisze...

Ty zabski, to o Robercie N. bylo :)

Anonimowy pisze...

Mikołaj elegancki i poważny na tych zdjęciach, a ja byłam przekonana, że jak jest u Ciebie to imprezujecie na całego!
Natomiast zdjęcie z krawatem na głowie bardzo wymowne=)

 blogi