niedziela, 25 maja 2008

Nissan Qashqai Challenge

Za sprawa awarii suportu zdazylem tylko na koncowke. Nie mniej Lance McDermott i Sam Pilgrim i pozamiatane. Nawet Paul Basagoitia na 4 pozycji. Sekwencja z backflipem, potem frontflipem a na koncu jakims whipem, czy czyms bedzie mi sie snila przez weekend. Pan konferansjer.... pan konferansjer to gruby temat, mial iscie wkurwiajaca aparycje, wladal jakims okaleczonym angielskim i mial chyba ogolnie blade pojecie o tym sporcie. Prowadzenie imprezy w zasadzie ograniczal do powtarzania, ze jestesmy swiadkiem najlepszej imprezy w kosmosie, ze zaden czlowiek ani nie dokonal czegos podobnego ani tez i nie widzial, wcale sie nie dziwie ze zebranie zawodnikow pod scena zajelo mu 10 minut. Zdaje sie, ze Tarek Rasouli zostal oplacony do gloszenia podobnych frazesow. Nasz rodak "Jan Pawel" Bartek na pozycji 15'stej...

Ponizej fotki z rozdania nagrod.

Tarek o zajebistosci imprezy....
Lecacy prosto w moj obiektyw orzech Pilgrima...

A pozniej nastapilo rozdawnictwo dla generalki. Wygral McDermott.

Dzieci nie wytrzymaly napiecia i zaczely destrukcje.

Obszersniejsze info, co zacz i relacja fimowa zapewne niebawem. Tutaj.

Brak komentarzy:

 blogi