Przepyszna ekipa Ble (Kamil, Magda, Łukasz) + lokalesi pod przewodnictwem Ani, na trasie Camden, Paddington, Oxford Street, Bermondsey, final na BrickLane, wszystko wczoraj, kilkanascie tysięcy pubow za jednym razem, najprzyjemniej jak zwykle na koniec :)















niedziela, 8 lipca 2007
Gdzie jest Andrzej??
Autor:
Inishi
o
14:29
4
komentarze
czwartek, 5 lipca 2007
Mewa
No dopsz, co w metrze.
W metrze dwie linie i to akurat te którymi przemieszczam się do pracy, doznały małych niespodzianek. Central line wykoleiło się na odcinku między Mile End a Benthal Green. Natomiast Piccadilly na wysokości Wood Green przejechała człowieka a Piccadilly Circus i okoliczne stacje zostały zamknięte ze "względów bezpieczeństwa" czyli klasyczny alarm bombowy, ziew...Pusty skład stojący na Mile End ziejący ciemnością z rozwartych swych wrót przywołał jakże rozkoszne obrazy z drugiej części Predatora.

Autor:
Inishi
o
21:10
3
komentarze
środa, 4 lipca 2007
etam





Gorące newsy:
1) Ble przyjechała. Wczoraj prototypowo piliśmy
2) Padał grad wielkości Malteserts'ow
3) Grashooper (ten ze zdjęcia, "porno director assistant") idzie w weekend do jakiejś odmiany Big Brodhera
Autor:
Inishi
o
23:47
7
komentarze
poniedziałek, 2 lipca 2007
społeczeństwo polskie. odcinek 1
Z cyklu, komentarze bez złudzeń:
"Gwiazdy filmów o Harrym Potterze zwracają baczną uwagę na swoje zachowanie, ponieważ nie chcą być przyłapane przez media na młodzieńczych wybrykach.
Rupert Grint i Emma Watson obiecali sobie, że nigdy nie ulegną pokusom alkoholu i narkotyków, ponieważ muszą dawać swoim młodym fanom przykład zdrowego i dobrego życia."
"Bardzo się pilnujemy, żeby tego nie robić... na oczach ludzi.""
a teraz, komentarze do artykułu czyli owa ta perełka...
Autor:
Inishi
o
22:28
0
komentarze
niedziela, 1 lipca 2007
Dali

11 przykazanie boże, ładuj akumulator, zanim spać pójdziesz byś dnia następnego czym zdjęcia mógł robić...Pogoda była dzisiaj zajebista, światło perfekcyjne, katedra świętego Paula cudnie oświetlona, taras widokowy z Tate w miarę nie zapchany, a na Old Street znalazłem parę magicznych zaułków. I nic z tego.
Autor:
Inishi
o
20:45
1 komentarze
Hustler
Disclaimer: "Publication of submitted material is to be determined by HUSTLER and its sole discretion. The amount and terms of payment are subject to actual usage by HUSTLER and mutual agreement prior to publication."
Reklama z Washington Post. Dlaczego polski porno biznes nie spróbuje tej ścieżki uratowania kraju?
Autor:
Inishi
o
15:06
1 komentarze
Global Cities
Zahaczyłem o wystawę w TATE Modern, tyczącą sie największych aglomeracji na świecie. Generalne wrażenie, przygnębiające...W Kairze żyje 35,600 osób na jednym kilometrze kwadratowym (w Londynie jedyne 4500), warunki życia, przestępczość, segregacja klasowa i na tle płci, mroczne favele, wizja władz na rozwój tych molochów w przyszłości, człowiek ma wrażenie obcowania z czymś okrutnie ponurym. Mocne wideo, Latkowski mógłby pozazdrościć. Szczególnie kiedy operator zabiera się w Meksyku na nocne wrzuty z ekipą która wyraża swój sprzeciw wobec segregacji. Goście zwisają z krawędzi fasad wieżowców i na wysokości kilkudziesięciu metrów i trzepią rolami kilkunastometrowe hasła z elementami tradycyjnej symboliki. A potem już na spokojnie, słyszymy historie jednego z nich, kiedy musiał salwować się ucieczką przed Policją, zjazdem na piorunochronie. I wpół nagi uciekał później ulicami miasta. Uciekał gdyż Policja zabiła przed chwilą jego dwóch towarzyszy. U nas co najwyżej SOK, zapoda strzały ostrzegawcze z ostrej amunicji...tutaj za coś takiego giniesz.





Autor:
Inishi
o
13:09
2
komentarze