Bym zapomniał i pominął kluczową rolę informacyjna tego wziernika do mojej codziennej intymności. A więc...większość z was drodzy nieodzywacze jeszcze nie wie, ale, z nadejściem nowego miesiąca kończę swoją karierę zawodowa jako pornograf.
Parę słów o tym.
W końcu ruszyło z kopyta, machina rynku doceniła moje weń wstąpienie. I stało sie, nadszedł zachwyt i mlaskanie, nieboskłon docenił ziemski byt, otworzył swe podwoje mówiąc "tutaj proszę pana, herbatki się pan napije?" I wbiłem się wtedy z impetem w tą macicę kreatywną jako potencjalnie mocno dynamiczny czynnik rozpłodowy, w międzyczasie nie zasypując gruszek w popiele dokonałem na własną rękę samozapłodnienia, efekty nadejść mają niebawem..
Tak czy siak, od razu uprzedzając jęk zawodu, dla tych jakże nielicznych aczkolwiek wybitnie intelektualnie sprawnych którym udało się rozszyfrować zakamuflowaną buńczucznie treść, planów mi to nie torpeduje tylko delikatnie rozwleka je w czasie.ot co.
Koniec oświadczenia.
wtorek, 18 marca 2008
Oświadczenie
Autor:
Inishi
o
23:11
4
komentarze
poniedziałek, 10 marca 2008
Fakty

Faktem jest to, ze juz brakuje mi energii na prowadzenie tego bloga. Jak by sie nic nie dzialo i bylo nudno to a i owszem. A tak? A tak, nawet nie mam kiedy fotek skatalogowac, napisac posta, ni slowa. Za duzo, tego. Sie zapchalem tymi wydarzeniami, zakneblowalem smieciami, papierem toaletowym i wlosami ze szczotki jak stary kibel.

Poza tym. Nadal pracuje w porno, dzisiaj testowalismy nowy model pompki do penisa, weekend spedzony zostal na prowincji u pani redaktor a pisanie o zarobkach brutto to jak mierzenie długości członka razem z kręgosłupem.
Autor:
Inishi
o
22:21
0
komentarze
czwartek, 6 marca 2008
olaboga



Wszystko pieknie, tylko bys cos zmienil zeby bylo pardziej porno. Teraz to jest bardziej na tapete do mojego przedpokoju, no nie staje mi. Nie, dziewczyny piekne sa. Te ptaszki tez. Kwiaty lubie. Wdzisz tutaj zielony jest i fiolet i chce sie ruchac, a ty masz rozowy, to nie jest taki kolor do ruchania. Zolty to jest pierdolniecie, wybuch, rozbryzg spermy! Rozumiesz?
No nie rozumiem tej zlozonej zaleznosci kolorystycznej ruchania. Zatracil mi sie chyba zmysl plytkiego estetycznie amatora golych dup na polkach.
Autor:
Inishi
o
21:28
0
komentarze
czwartek, 28 lutego 2008
A wcale nie
Caluj mnie jak by to mialo byc ostatni raz,
dotknij tak przytulaj jak by to mial byc pierwszy raz,
na na nana naaa naaaa,
Ugotuj dla mnie pysznego omleta,
zwin go, miedzy piersi wloz,
tak jakby w macice noz,
apriorycznie, ol jeee, kocham cieeeee!
...ide do kibla
ladne gule, nie?
Autor:
Inishi
o
22:58
2
komentarze
Armageddon

Ta fotka, to dla Pani Anety.
Wczorajsza noc obfitowala w atrakcje. Na poczatku, myslalem ze za duzo wypilem, calym krzeslem bujalo na wszelkie mozliwe strony. Przesiadlem sie wiec na bardziej bezpieczny mebel, czyli lozko. Tam juz o niebo lepiej, tylko dziwnie wygladaly bujajace sie wokol ubrania i jakies takie gluche dudnienie nie wiadomo skad...
Natasha Cavey, in Tipton in the West Midlands, said: "All my cupboard doors flew open and the whole house shook, it was unreal. I can't believe it."
David in Alrewas in Staffordshire said: "The birds were flying around like it was daylight.
"It was quite severe. I experienced the Dudley one and this was more severe.
"I went outside to see if the roof had collapsed. I could see the furniture in the room moving, it was like it was on a jelly mould."
No coz co by nie mowic, trzesienie ziemi mielismy, 5.3 w epicentrum podobno..
Autor:
Inishi
o
12:04
2
komentarze
Etykiety:
chrzescijanstwo,
gluty,
smierc


