Z racji, ze pozbylem sie mojej ksiazki "Gotowanie dla osob samotnych" musze korzystac z poradnikow itnernetowych. Oto moj faworyt, seria prowadzona przez Coolia.
SHAKAZULO Mothafucka...
niedziela, 23 marca 2008
A dime-bag of oregano, biatch!
Autor:
Inishi
o
14:08
0
komentarze
sobota, 22 marca 2008
Jajecznie
Alez owszem moja droga, jestem nad wyraz przystojny.
Swieta, generalnie leniwe. Wypilem juz caly zapas piwa i obejrzalem wszystkie Divx'y, plany rowerowe pokrzyzowal grad, deszcz a potem silny wiatr. Dziekuje ze zyczenia w zamian... no coz ja moge innego jak nie "Zdrowia , pogody ducha i zebyscie mogli duzo, wszedzie, radosnie a jajka nigdy nie bolaly".
Autor:
Inishi
o
21:16
0
komentarze
Etykiety:
ficzery,
odma plucna,
tron
piątek, 21 marca 2008
Klucz w sobie znajdz
Wyszlam na spacer, zapomnialam odziena. Chlodna bryza sprawila jednak ze poczulam sie rzesko i mlodo.
Autor:
Inishi
o
00:03
0
komentarze
Etykiety:
biedronka angielska czarna,
macica
wtorek, 18 marca 2008
Oświadczenie
Bym zapomniał i pominął kluczową rolę informacyjna tego wziernika do mojej codziennej intymności. A więc...większość z was drodzy nieodzywacze jeszcze nie wie, ale, z nadejściem nowego miesiąca kończę swoją karierę zawodowa jako pornograf.
Parę słów o tym.
W końcu ruszyło z kopyta, machina rynku doceniła moje weń wstąpienie. I stało sie, nadszedł zachwyt i mlaskanie, nieboskłon docenił ziemski byt, otworzył swe podwoje mówiąc "tutaj proszę pana, herbatki się pan napije?" I wbiłem się wtedy z impetem w tą macicę kreatywną jako potencjalnie mocno dynamiczny czynnik rozpłodowy, w międzyczasie nie zasypując gruszek w popiele dokonałem na własną rękę samozapłodnienia, efekty nadejść mają niebawem..
Tak czy siak, od razu uprzedzając jęk zawodu, dla tych jakże nielicznych aczkolwiek wybitnie intelektualnie sprawnych którym udało się rozszyfrować zakamuflowaną buńczucznie treść, planów mi to nie torpeduje tylko delikatnie rozwleka je w czasie.ot co.
Koniec oświadczenia.
Autor:
Inishi
o
23:11
4
komentarze
poniedziałek, 10 marca 2008
Fakty

Faktem jest to, ze juz brakuje mi energii na prowadzenie tego bloga. Jak by sie nic nie dzialo i bylo nudno to a i owszem. A tak? A tak, nawet nie mam kiedy fotek skatalogowac, napisac posta, ni slowa. Za duzo, tego. Sie zapchalem tymi wydarzeniami, zakneblowalem smieciami, papierem toaletowym i wlosami ze szczotki jak stary kibel.

Poza tym. Nadal pracuje w porno, dzisiaj testowalismy nowy model pompki do penisa, weekend spedzony zostal na prowincji u pani redaktor a pisanie o zarobkach brutto to jak mierzenie długości członka razem z kręgosłupem.
Autor:
Inishi
o
22:21
0
komentarze
czwartek, 6 marca 2008
olaboga



Wszystko pieknie, tylko bys cos zmienil zeby bylo pardziej porno. Teraz to jest bardziej na tapete do mojego przedpokoju, no nie staje mi. Nie, dziewczyny piekne sa. Te ptaszki tez. Kwiaty lubie. Wdzisz tutaj zielony jest i fiolet i chce sie ruchac, a ty masz rozowy, to nie jest taki kolor do ruchania. Zolty to jest pierdolniecie, wybuch, rozbryzg spermy! Rozumiesz?
No nie rozumiem tej zlozonej zaleznosci kolorystycznej ruchania. Zatracil mi sie chyba zmysl plytkiego estetycznie amatora golych dup na polkach.
Autor:
Inishi
o
21:28
0
komentarze


