sobota, 29 marca 2008

Cumulusy nad Londynem

Coz za bezlitosna szarosc.

A tu Pani Redaktor w ostatnich migawkach w Ladku w trakcie doczesnej podrozy do Listiszee.

Aneta wcale nie jest zle...

Nie jest, mowie :)

Barierka na tylach Tower of London

A tu kuwa na balustradzie Hayward Gallery

No nie jest, zle definitywnie.

wtorek, 25 marca 2008

Pan Pixel

Kliknij by doswiadczyc.

poniedziałek, 24 marca 2008

I'm not one of those "salad eatin' bitches"

Oto relacja z dzisiejszego wydazenia sportowego sponsorowanego slowem i mysla przez pania redaktor. Polowa worka ryzu basmanti z przyprawami i olejem zagotowana a pozniej zzzarumieniona cebula i czosnkiem. Przecier pomidorowy (jako substancja wyjsciowa) rozcienczony zagotowany z pieczarkami i dobina czosnku do zmiekczenia i nasycenia smakowego. Na koncu do pierwszego jajka. Drugim przykryc. Trzecim dodac mozzarelli na calosc. Czwartym przyprawic odgornie wg uznania. Np wegeta, oregano, majeranek. Pomidorkiem dobrze by bylo ale podsmazonym delikatnie raczej taka obserwacja. Wstawiac, do bunkra i karnie dzialaniu temperatur poddawac. no i "That look better than yo momma's titties". Bonusowo salatka z dupy wzieta. W miedzy czasie duzo piwa na ewentualne znieczulenie.

Tak to wlasnie skonczylo. Poprosze o wystawienie noty rewizyjnej tytulem oceny zadania domowego. Coz moge dodac od siebie. Mozna wiecej jajek (teraz bylo 5), oraz jakis element rozpraszajacy jak krewetki albo brokuly z kaparami czy cos bo zbraklo dominanty smakowej. Zdecydowanie bazylia zamiast przedawkowanego oregano. Jak to sie wogule nazywa?? and "You can use yo own fork cus i dont no where ur mouth been!"

niedziela, 23 marca 2008

Nie bylo

Pojechalem kupic bilet, nie bylo.
Chcialem kupic ksiazke, nie moglem.
Mialo nie wiac w uszy, a wialo.
Mialem dzis pracowac, spac pojde.

A dime-bag of oregano, biatch!

Z racji, ze pozbylem sie mojej ksiazki "Gotowanie dla osob samotnych" musze korzystac z poradnikow itnernetowych. Oto moj faworyt, seria prowadzona przez Coolia.



SHAKAZULO Mothafucka...

sobota, 22 marca 2008

Jajecznie

Alez owszem moja droga, jestem nad wyraz przystojny.

Swieta, generalnie leniwe. Wypilem juz caly zapas piwa i obejrzalem wszystkie Divx'y, plany rowerowe pokrzyzowal grad, deszcz a potem silny wiatr. Dziekuje ze zyczenia w zamian... no coz ja moge innego jak nie "Zdrowia , pogody ducha i zebyscie mogli duzo, wszedzie, radosnie a jajka nigdy nie bolaly".

piątek, 21 marca 2008

Klucz w sobie znajdz

Wyszlam na spacer, zapomnialam odziena. Chlodna bryza sprawila jednak ze poczulam sie rzesko i mlodo.

...spotkalismy sie w lazience wczoraj o godzinie 20:56

 blogi