No coz, moim prywatnym zdaniem, ta wystawa aspiruje to bycia najwiekszym wydarzeniem artystycznym na przestrzeni calego ostatniego roku, nawet w takim, buzujacym sztuka miescie jakim jest Londyn. Widowiskowosc i plodnosc artystyczna, poraza, szczegolnie kiedy uswiadomimy sobie ze wiekszosc z tych prac powstala bardzo szybko. Jeszcze dzisiaj unosil sie w powietrzu, intensywny zapach farby. Zdjec wrzucam sporo, ale prosze mi wierzyc to tylko ulamek tego co mozna bylo znalezc i tego co warto pokazac, w koncu to prawie pol mili bitego muru z kazdej strony, do tego instalacje a na koncu otwarta sekcja, uzupelniana na bierzaco. Banksy zapytany o cel tego festiwalu odpowiedzial: "dokonac transformacji starej zapomnianej jamy w oaze sztuki pieknej". Czy sie udalo? odpowiedz kazdy dla siebie znajdzie ponizej.






























ps. Polske dzielnie reprezentowal M-City


































