środa, 14 maja 2008

Oxford Selekta

Trip w piekny niedzielny dzien. Oxford to: archiketura, trawniki i parkany z zakazem wstepu, pradawne akademiki z klimatem, kulturalnie pijacy studenci i ladne, ksztaltne pupy.



Parcie na literature jest wszechobecne

Popularne jest, wynajecie lodki i zapierdalanie kanalami.

W taki wlasnie brutalny sposob...

Miasteczko jest malutkie, wiec na kazdym kroku rowery, rowery, rowery...

"Polish Guinness", czyli piwo z sokiem malinowym, na pianie - konczynka. Pycha,

czwartek, 8 maja 2008

Budda

Zwierzeta uspokajaja sie w mojej obecnosci. Dzisiaj przeszedlem po spiacej na dywanie wielkiej cmie. Troche syfu na dywanie, o jezusie...

poniedziałek, 5 maja 2008

05.05.08

- Podoba mi sie bardzo to co tam masz. A wiesz dlaczego nosisz ta huste na szyji?
- Wiem, ale moze ty mi powiesz, no dalej.
- Dobrze powiem Ci, jestes podroznikiem, cyganem tak jak ja.
Pozegnalismy sie, a kiedy odjezdzalem, on stal otoczony gromadka swoich dzieci, a w oczach mial radosc jak by zobaczyl brata.

niedziela, 4 maja 2008

Cans Festival

W duzym skrocie Banksy, ktorego wyrwane sila z murow prace osiagaja pulap cenowy rzedu 200 tys. funtow, zaprosil cala swiatowa smietanke Street Artu do starego nie uzywanego tunelu kolei Eurostar. Zaoferowal im przy tym swobode tworcza oraz cos co sam sobie, niezwykle ceni, czyli, anonimowosc. I szaleli tak w dwudziestu dziewieciu, bo tylu ich bylo, odcieci od swiata i chronieni przed oczyma wscibskimi. A kiedy skonczyli, tlum zglodnialy, podniecajacych doznan estetycznych pragnacy, juz ulice blokowal. A wtedy ekspozycja zostala otwarta...
No coz, moim prywatnym zdaniem, ta wystawa aspiruje to bycia najwiekszym wydarzeniem artystycznym na przestrzeni calego ostatniego roku, nawet w takim, buzujacym sztuka miescie jakim jest Londyn. Widowiskowosc i plodnosc artystyczna, poraza, szczegolnie kiedy uswiadomimy sobie ze wiekszosc z tych prac powstala bardzo szybko. Jeszcze dzisiaj unosil sie w powietrzu, intensywny zapach farby. Zdjec wrzucam sporo, ale prosze mi wierzyc to tylko ulamek tego co mozna bylo znalezc i tego co warto pokazac, w koncu to prawie pol mili bitego muru z kazdej strony, do tego instalacje a na koncu otwarta sekcja, uzupelniana na bierzaco. Banksy zapytany o cel tego festiwalu odpowiedzial: "dokonac transformacji starej zapomnianej jamy w oaze sztuki pieknej". Czy sie udalo? odpowiedz kazdy dla siebie znajdzie ponizej.


ps. Polske dzielnie reprezentowal M-City

sobota, 3 maja 2008

Suka

Choć by nie wiem jak jeżdżona, kto by takiej nie chciał....

 blogi