Trip w piekny niedzielny dzien. Oxford to: archiketura, trawniki i parkany z zakazem wstepu, pradawne akademiki z klimatem, kulturalnie pijacy studenci i ladne, ksztaltne pupy.














Parcie na literature jest wszechobecne




Popularne jest, wynajecie lodki i zapierdalanie kanalami.









W taki wlasnie brutalny sposob...
Miasteczko jest malutkie, wiec na kazdym kroku rowery, rowery, rowery...
"Polish Guinness", czyli piwo z sokiem malinowym, na pianie - konczynka. Pycha,
środa, 14 maja 2008
Oxford Selekta
Autor:
Inishi
o
20:18
1 komentarze
Etykiety:
architektura,
bridge of sighs,
clarendon centre,
Henryk II,
kanały,
łódki,
Oxford,
Polish Guinness,
pupy,
radcliffe infirmary,
rowery,
syf w mieście,
trip,
university,
westgate,
zabytki
czwartek, 8 maja 2008
Budda
Zwierzeta uspokajaja sie w mojej obecnosci. Dzisiaj przeszedlem po spiacej na dywanie wielkiej cmie. Troche syfu na dywanie, o jezusie...
Autor:
Inishi
o
22:27
0
komentarze
poniedziałek, 5 maja 2008
05.05.08

- Podoba mi sie bardzo to co tam masz. A wiesz dlaczego nosisz ta huste na szyji?
- Wiem, ale moze ty mi powiesz, no dalej.
- Dobrze powiem Ci, jestes podroznikiem, cyganem tak jak ja.
Pozegnalismy sie, a kiedy odjezdzalem, on stal otoczony gromadka swoich dzieci, a w oczach mial radosc jak by zobaczyl brata.
Autor:
Inishi
o
22:31
0
komentarze
niedziela, 4 maja 2008
Cans Festival
No coz, moim prywatnym zdaniem, ta wystawa aspiruje to bycia najwiekszym wydarzeniem artystycznym na przestrzeni calego ostatniego roku, nawet w takim, buzujacym sztuka miescie jakim jest Londyn. Widowiskowosc i plodnosc artystyczna, poraza, szczegolnie kiedy uswiadomimy sobie ze wiekszosc z tych prac powstala bardzo szybko. Jeszcze dzisiaj unosil sie w powietrzu, intensywny zapach farby. Zdjec wrzucam sporo, ale prosze mi wierzyc to tylko ulamek tego co mozna bylo znalezc i tego co warto pokazac, w koncu to prawie pol mili bitego muru z kazdej strony, do tego instalacje a na koncu otwarta sekcja, uzupelniana na bierzaco. Banksy zapytany o cel tego festiwalu odpowiedzial: "dokonac transformacji starej zapomnianej jamy w oaze sztuki pieknej". Czy sie udalo? odpowiedz kazdy dla siebie znajdzie ponizej.






























ps. Polske dzielnie reprezentowal M-City
Autor:
Inishi
o
00:03
4
komentarze
Etykiety:
Bandit,
Banksy,
Blek,
Cans Festival,
Dan,
M-City,
Sam3,
Stencil Art,
Street Battle,
Vexta

