

Starzy lokatorzy pozostawili lokal w stanie ktory wystawil na powazna probe nasze zdolnosci adaptacyjne. Kran kapal, wlasciwie to nie kapal a sikal woda jak menel z rakiem prostaty, alfa-bojler, z ciepla woda nie sprawdzal sie wlasnie wtedy kiedy byl potrzebny no i grzyb henryk lazil po scianach jak oszalaly. A zapach...zapach potrzebowal prawie dwoch tygodni by sie wyniesc. Wlasciwie nie do konca jestem pewien czy sie juz wyniosl czy po prostu sie przyzwyczailem. Brixton jest przyjazne, na tyle przyjazne naturalnie, na ile zachowanie crackheada pod sklepem I kiedy mlodzierz nie strzela tylko spi. Pare dni temu znalazlem “cos” pod wykladzina. K przypuszcza ze moze to pieniadze, ja bym wolal zeby to byl jakis drug. Wiekszy profit ze sprzedazy. I od razu bysmy sasiadow poznali.
wtorek, 3 marca 2009
Niebo nad Brixton
Autor:
Inishi
o
17:22
2
komentarze
Etykiety:
burdel,
przemoc,
przepona,
przeprowadzki
poniedziałek, 2 lutego 2009
Weather report is snow
Sloane Square




Regent St.
Oxford Circus.

Preview fotek z Kambodzy, Siem Reap, swiatynia Baksei Chamkrong.
Autor:
Inishi
o
13:59
3
komentarze
Pamietam drogie dziecko taka zime w 2009
Post z wczoraj okazal sie proroczy. Metro sparalizowane, autobusy nie jezdza. A dzieci, mlodzierz i przybysze z cieplych krajow, szczesliwi, krzycza i zapierdalaja mi tutaj cali ubabrani w sniegu pod oknem, tam i z powrotem. Do szkoly nie trzeba jezdzic, siedze w domu, pije herbate..(?)






Gdzie herbata?
Autor:
Inishi
o
09:04
0
komentarze
Etykiety:
koniec swiata londyn 2009
niedziela, 1 lutego 2009
Hussein Chalayan - from fashion and back
Poranek i pierwszy, w pelni na trzezwo, zaobserwowany swiadomie snieg w tym roku. I pada tak od usranego wieczora.

Hussein Chalayan - mocno cyberpunkowy fashion designer ktory w 2001 zbankrutowal z obiazeniami na laczna kwote 250,000 funtow, wyrzucano go z pracy, 3-krotnie wypowiadano mu umowy najmu studia. Aktualnie dyrektor kreatywny Pumy z tytulami Member of the Order of the British Empire i Design Star Honoree by TFG. Najbardziej znany z samotransformujacych sie mechanicznie haute couture i sukni opartych na technologii LED stworzonych we wspolpracy ze Swarovskim. Uwaga bo szumie.









I tutaj, moja ulubiona kreacja ustrzelona z nagranego pokazu. Cala zwiewna suknia tej wieszakowej, znika wciagnieta do wnetrza kapelusza, zostawiajac ja zupelnie naga i chyba troche zaklopotana na srodku wybiegu. Bajer.



Bangkok, Cambodia i wyspy sie robia. Cierpliwosci narodzie.
Autor:
Inishi
o
18:53
0
komentarze
poniedziałek, 8 grudnia 2008
Kanałami szli umęczeni
Wycieszka z Islington do Camden Town wzdluz kanalu + Angel, okolice i wnetrza Southbank Centre restauracja afganska, Waterloo. Nic sie nie obijam tylko nie mam czasu. Nie marudzic.







Credits to K.














Autor:
Inishi
o
21:32
4
komentarze
Etykiety:
camden town,
kanały,
londyn